Za co kochamy chwilówki?

Pożyczki jeszcze do niedawna, kojarzone były jedynie z bankami. Dzisiaj taką samą usługę oferują nam liczne firmy pozabankowe i jak się okazuje, cieszą się one coraz bardziej wzrastającym zainteresowaniem. Skąd bierze się popularność tej właśnie formy usług pożyczkowych?

Wygoda, oszczędność czasu i spółka

Aby pojąć fenomen chwilówek, wystarczy przyjrzeć się warunkom na jakich są one udzielane. Składający wniosek, nie musi martwić się o zaświadczenie z miejsca pracy. Po drugie kredytodawca, nie wymaga określenia celu, na jaki zaciągana jest pożyczka. Po trzecie umowa chwilówki obejmuje okres 30 dni, co oznacza, że spłata kredytu nie ciągnie się za nami latami, jak jest to w przypadku kredytu bankowego. Niektóre z firm pożyczkowych, oferują też liczne dodatkowe bonusy. Zazwyczaj są to konkursy z cennymi nagrodami. W jednym z nich wygraną była… całkowita spłata zaciągniętej pożyczki. Poza tym, niektóre chwilówki udostępniają też swoim klientom liczne udogodnienia: bardzo praktyczne i ułatwiające skorzystanie z oferty. Doskonały przykład stanowi tu m.in. VIVUS, który nawiązał w tym właśnie celu, współpracę z siecią kiosków RUCH. Dzięki temu kupując gazetę czy paczkę papierosów, można wrócić z pożyczką w kieszeni 😉 . Temu celowi służą specjalne startery, zawierające wniosek o daną kwotę oraz podstawowe informacje dotyczące pożyczki. Są one darmowe i nie zobowiązują do zaciągnięcia kredytu, ale wprowadzają zainteresowanych w szczegóły.  Warto przy tym nadmienić, że ten sam kredytodawca całkiem niedawno uruchomił dla swoich klientów opcję pożyczania mobilnego za pomocą tabletów, smartfonów czy innych urządzeń przenośnych.

Jednym słowem, lubimy chwilówki i wybieramy je coraz chętniej, głównie ze względu na wysoki stopień ich praktyczności. Przyciągają nas również inne plusy chwilówek czyli: łatwodostępność oraz liczne, niekiedy bardzo atrakcyjne bonusy. Ważne jest również to, że niektóre z tego typu firm, dają nam możliwość oddania dokładnie takiej samej kwoty, jaką pożyczamy…

 źródło: geralt_pixabay.com

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *