Upadłość konsumencka – co to jest i kto może z niej skorzystać?

Jeszcze do niedawna upadłość konsumencka jawiła się, jako rozwiązanie dla elit. Dlaczego? Ponieważ osoby, które chciały z niej skorzystać, musiały najpierw wpłacić 200zł za złożenie wniosku. Następnie sąd dokonywał oceny, czy dłużnik rzeczywiście nie jest w stanie spłacić swojego długu. Ale to nie jedyne ograniczenia. Poznajcie je wszystkie oraz sprawdźcie, kto może skorzystać z takiego rozwiązania i w jakim celu.

Upadłość konsumencka – kiedyś a dziś

Prócz wysokich kosztów własnych, upadłość konsumencka wiązała się jeszcze z dwoma ograniczeniami. Otóż, mogły ją ogłosić jedynie osoby, które nie prowadziły działalności gospodarczej. Po drugie osoba składająca wniosek o upadłość majątkową, nie mogła w sposób świadomy dopuścić do sytuacji, w jakiej się znalazła. Dzisiaj sytuacja wygląda nieco inaczej. Po pierwsze – opłata wynosi jedynie 30zł, co już jest sporym uproszczeniem. Po drugie – wnioskodawca nie pokrywa z własnej kieszeni wynagrodzenia syndyka. Robi to w jego imieniu Skarb Państwa. Wnioskodawca musi jednak zwrócić te koszta w trakcie spłaty swojego zadłużenia. O upadłość konsumencką mogą ubiegać się osoby, co do których sąd nie ma obiekcji, iż wpadły w problemy finansowe ze względu na niewiedzę czy inne obiektywne przyczyny.

Upadłość konsumencka krok po kroku

Jak wygląda cały proces? Przebiega on w kilku krokach:

  1. rozprawa w celu oceny, czy dłużnik rzeczywiście nie jest w stanie spłacić swoich zobowiązań; w przeciwnym wypadku jest ustalany nowy – korzystny dla dłużnika – plan spłaty;
  2. ocena czy zajmowany przez dłużnika lokal mieszkaniowy może zostać sprzedany czy nie; w pierwszym przypadku syndyk ma obowiązek przekazać dłużnikowi równowartość kosztu wynajmu nowego mieszkania na okres 2 lat;
  3. ocena sytuacji finansowe dłużnika – jeśli okaże się, że nie ma on środków do spłaty, wówczas zostaną one umorzone.

Dla kogo upadłość konsumencka?

Rozwiązanie to sprawdzi się na pewno w przypadku osób, które z powodu rosnącego zadłużenia, nie mogą normalne funkcjonować. Po drugie to narzędzie pomoże tym, którzy zaufali niewłaściwym parabankom. Po trzecie jest to również sposób na odzyskanie równowagi psychicznej dla osób, które nie potrafią wydostać się z pętli kredytowej. Nie powinny z niego korzystać osoby żyjące ponad stan oraz celowo pakujące się w tego typu finansowe pułapki.

Jaki zatem morał z tego postu? Jeśli chcemy skorzystać, chociażby z łatwodostępnej chwilówki, przemyślmy dokładnie czy nas stać na spłatę. Nie podejmujmy też decyzji o zaciągnięciu zobowiązania pod wpływem stresu czy presji czasu. Najpierw ochłońmy – potem działajmy, a unikniemy takich przykrych konsekwencji.

zdj. (pixabay.com)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *