Pożyczka prosto z… „płotu”

Firmy pożyczkowe coraz częściej bombardują nas reklamami swoich ofert. Najwięcej można ich znaleźć ponaklejanych na uliczne lampy, wiaty przystankowe czy tablice ogłoszeniowe na klatkach schodowych. Czy warto interesować się takimi ogłoszeniami i na ile są one prawdziwe?

Źródło: fotoomnia.pl

Komu pożyczkę, komu?

Pożyczki chwilówki stają się obecnie bardzo pożądaną usługą finansową. Szczególnym zainteresowaniem cieszą się zaś pożyczki pozabankowe. Sięgają po nie nie tylko osoby z tak zwaną złą historią kredytową, ale również ci, którzy potrzebują jednorazowego niewielkiego zastrzyku finansowego. Niektórzy wcale nie muszą szukać takich ofert, gdyż … przychodzą one do nich same, a właściwie to „krzyczą” do nich z ulicznych lamp, wiat przystankowych, skrzynek pocztowych, wycieraczek przed mieszkaniem czy też tablic ogłoszeniowych. Jest zatem, w czym wybierać. Niestety informacje na takich ogłoszeniach, bywają nad wyraz zdawkowe i ograniczają się do obietnic szybkiej i łatwej pożyczki dla każdego. Nie zawsze jednak informacje znajdujące się na takiej ofercie, pokrywają się z prawdą. Co gorsza, dowiadujemy się o tym fakcie wtedy, gdy odwiedzimy siedzibę biura lub umówimy się z przedstawicielem. Bardzo często zdarza się również tak, że są to zwykłe firmy lichwiarskie, żerujące na ludzkiej bezradności i desperacji.

Jak zatem widać prawda o pożyczkach z „płotu” bywa niekiedy dość zaskakująca. Lepiej unikać takich ofert i zdecydować się na znalezienie bardziej wiarygodnego kredytodawcy poprzez portale ogłoszeniowe w sieci czy też przy użyciu wyszukiwarki kredytowej.

Źródło ikony wpisu: banki-kredytowe.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *