Polacy nie lubią zadłużonych

Jak wynika z najnowszych badań blisko 92 % Polaków twierdzi, że uczciwy znajomy to taki, który nie zalega z podstawowymi płatnościami. Część z nich dodaje, że w ogóle nie chce kontynuować znajomości z takimi osobami. Czy to słuszne podejście i skąd może się brać?

Ciężko uwierzyć, ale blisko 58% Polaków patrzy na zawierane i podtrzymywane znajomości przez pryzmat tego, czy dane osoby płacą na czas swoje zobowiązania czy też nie. Niestety wraz z wiekiem negatywne nastawienie do takich osób wzrasta. Balancing the Accounts

Pocieszające jest jedynie to, że w niektórych województwach zadłużeni znajomi mogą liczyć na większą wyrozumiałość. Tak dzieje się w woj. opolskim, gdzie 71% osób nie widzi niczego złego w zadłużeniach. Podobną tolerancję wykazują mieszkańcy województw: łódzkiego (59%) oraz mazowieckiego (58%). Na pobłażliwość i zrozumienie wobec swoich tarapatów finansowych, nie mogą natomiast liczyć osoby zadłużone w województwach: lubuskim, lubelskim i kujawsko-pomorskim.

Skąd bierze się taka niechęć do zadłużonych? Jak twierdzi specjalistka Izabela Dmitrowicz przyczyny są dwie. Pierwsza z nich to głęboko zakorzenione przekonanie, iż płacenie rachunków na czas to ważna cecha tzw. porządnego obywatela. Dlatego zdecydowanie bardziej wolimy mieć ich wśród swoich znajomych. Druga przyczyna to obawa, iż osoby z problemami finansowymi przyjdą do nas po pomoc. To z kolei pociąga za sobą kolejną obawę o to, czy pożyczka zostanie nam zwrócona. O wiele bardziej wolimy, więc przyjaźnić się z osobami, które nie będą chciały od nas takiej pomocy. To dużo bardziej bezpieczniejsze i komfortowe.

Jak więc widać, świat finansów osobistych bywa dość złożony. Ja jednak uważam, że ocenianie znajomych przez pryzmat tego, czy mają problemy finansowe czy też nie, jest niezdrowe. Pieniądze – ich brak czy nadmiar – nie powinny być wyznacznikiem ludzkich relacji. Tym bardziej, że nigdy nie wiemy czy za chwilę to nam samym nie podwinie się noga…Może zatem lepiej podpowiedzieć czasami komuś jak wyjść z zadłużenia, niż skreślać go z listy znajomych…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *