O roli pieniądza we współczesnym świecie

Obserwując ostatnie zmagania frankowiczów i ich rozpaczliwe, wręcz desperackie próby ratowania swoich domowych finansów, zastanawiałem się nad rolą pieniądze w dzisiejszych czasach. Ci ludzie wychodzili na ulice. Czuli się oszukani. Rozpaczliwie poszukiwali pomocy. Ale koszta ich kredytów, były dużo większe. Liczone bowiem w zszarganych nerwach, ilości siwych włosów na głowie i nieprzespanych nocy. A za wszystkim tym stał nie kto inny jak Pan Pieniądz. Jak wiele on potrafi?

Pieniądze, pieniądze…

15783257_xxl

Niekiedy pieniądze zdobyte po cichu, potrafią przynieść niektórym wiele dobrego. (źródło: www.coslychacwbiznesie.pl)

Któż z nas nie lubi zapachu pieniędzy – szczególnie, gdy wie, że ma ich naprawdę dużo i może z nimi zrobić to, na co ma w danej chwili ochotę. Niestety ten sam zapach, potrafi szybko zmienić się w nieprzyjemny fetor. Pieniądze, które jak powszechnie wiemy są niezbędne do życia, potrafią nam to życie skutecznie zatruć. Stają się bardzo często “kością niezgody” pomiędzy ludźmi, którzy do tej pory żyli nie wadząc sobie wzajemnie. Budzą bowiem zazdrość i wyzwalają wiele negatywnych emocji. Stają się też motorem do destrukcyjnych zachowań – działań. Poza tym, pieniądze potrafią utrudnić innym realizację ich marzeń. Bo na przykład mają ich za mało lub ktoś miał ich na tyle dużo, że mógł do tego doprowadzić. Pieniądze mogą też – co zdarza się coraz częściej – odebrać nam samym resztki ludzkiej godności. Mam tu na myśli głównie oszustów, którzy żerują na ludzkiej niewiedzy czy naiwności. I wreszcie te same pieniądze, mogą odebrać nam spokój. Szczególnie, gdy udamy się po pożyczkę do nieuczciwej firmy czyli takiej, która wymaga od nas tak zwanych “opłat manipulacyjnych” lub też “wkładu własnego” czy “zabezpieczenia” naszej pożyczki.

Jednym słowem Pan Pieniądz potrafi tak na dobrą sprawę wszystko, włącznie ze zburzeniem naszego miru domowego, jak i zafundowaniem nam pokaźnej gromadki wrogów. Dlatego też, aby uniknąć jego niszczycielskich mocy, lepiej mieć tyle, ile potrzeba nam do życia, a najlepiej nie obnosić się, ani ze swoim bogactwem, ani swoją biedą.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *