Majówkowy zawrót głowy

Maj to synonim pięknej, słonecznej aury. Początek miesiąca to z kolei idealna okazja sprzyjająca regeneracji ciała i umysłu. W tym roku majówka trwa zaledwie trzy dni, a zaczyna się również za kilka dni. To ostatni moment, by skorzystać z atrakcyjnych ofert last minute.

DSC_0537~2

Majówka to świetna okazja ku temu, by zobaczyć jak wygląda niebo spoza murów Twojego osiedla (fot. własna)

Majówka za pasem
Z racji na fakt, iż tegoroczna majówka rozpoczyna się w piątek, a kończy w niedzielę, większość z nas zostaje w domu lub planuje jakieś krótkie wycieczki czy spotkania ze znajomymi. Ten czas można jednak spędzić dużo atrakcyjniej, niż na działce lub domówce u przyjaciół. Na przykład udając się do zagubionej wśród Borów Tucholskich wsi – Odry. Znajdują się tam tajemnicze kamienne kręgi oraz cmentarzyska sprzed 2000 lat. Inna opcja to maj nad morzem, spędzony na pieszych, konnych lub rowerowych wycieczkach. Wiosna nad Bałtykiem, to również doskonała okazja do podreperowania zdrowia czyli uzupełnienia niedoborów jodu. Liczne atrakcje czekają na nas także w Bieszczadach, które o tej porze roku wyglądają wyjątkowo pięknie, karmiąc zmysły niepowtarzalną gamą barw. Najlepiej, gdy zatrzymamy się w gospodarstwie agroturystycznym, a tych na obszarze Bieszczad nie brakuje. Polski Spisz to również świetna opcja na wypoczynek majowy. Szczególnie, że na jego obszarze nie brakuje nie tylko pięknych krajobrazów, które zawdzięcza on swojej lokalizacji (u stóp Tatr), ale i ciekawych zabytków. Są to m.in. kościoły gotyckie. Można też wpaść do Krakowa czy Poznania. Ale zaraz, zaraz… przecież wypłata dopiero po 15-tym, a majówka wypada 1 maja… Nie oznacza to jednak rezygnacji z marzeń. Wystarczy zaangażować w ich realizację pogotowie finansowe. Wystarczy, że odpalisz kompa lub otworzysz wyszukiwarkę w swoim smartphonie, a pieniądze – niemal w magiczny sposób – znajdą się na Twoim koncie w przeciągu kilkunastu minut. To naprawdę proste, szybkie i tanie rozwiązanie. Nie zwlekaj! Odpocznij wreszcie! – przed Tobą przecież przynajmniej kilka miesięcy ciężkiej pracy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *