Ile kosztuje życie z pasją?

Jakie jest Wasze hobby? Bo moje to książki. Jestem w stanie wydać na nie przysłowiowy ostatni grosz. Poza tym godzinami potrafię oddawać się tej pasji, śledząc dalsze losy bohaterów, niekiedy z wypiekami na twarzy. Niestety moje hobby ma to do siebie, że naprawdę dużo kosztuje. Ale czy wiecie, że można wieść życie z pasją, nie martwiąc się o bieżące rachunki?
Pasja a hobby
Kiedyś mój kolega zapytał o to, jakie jest moje hobby. Odpowiedziałem bez wahania: książki. Potem zapytał, jaka jest moja pasja. Zdębiałem, bo nie wiedziałem o co mu tak naprawdę chodzi. Zawsze wydawało mi się, że hobby i pasja to jedno i to samo. Kumpel uświadomił mi jednak, że się myliłem.

shelf-159852_640

W internecie znajdziemy bez trudu sposoby na “uprawianie” pasji, bez konieczności rezygnacji z codziennności. (OpenClips_pixabay.com)

Otóż, według kumpla hobby to coś, co sprawia nam przyjemność i dzięki czemu czujemy się szczęśliwi. U mnie są to rzeczywiście książki. Lubię ten stan, gdy mogę „przytulić” jakiś nowy lub upatrzony tytuł. Czym zatem według Adasia jest pasja? Otóż, pasja to coś, bez czego nie potrafimy żyć i co nadaje sens naszemu istnieniu. Coś czemu poświęcamy każdą wolną chwilę. Po chwili zadumy stwierdziłem, że … moja pasja to również książki :). Bez dyskusji o nich czy zagłębiania się w lekturę ulubionego bądź wybranego tytułu, trudno mi często wytrwać. Gdy mam chwilę wolną, największą przyjemność sprawia mi właśnie obcowanie z książką.

Pasja nie musi uprzykrzać codzienności
Moja pasja (i hobby zarazem), ma jednak jedną wadę – dużo kosztuje. Szczególnie, gdy okazuje się, że nie mogę zdobyć nawet elektronicznego wydania wymarzonego tytułu. Często staję przed wyborem – rachunki czy książka. Adaś podpowiedział mi jednak, że wcale nie muszę stawać przed takimi dylematami. Wystarczy, że sięgnę wcześniej po elektroniczny zastrzyk gotówki. Przypomniał mi też, że nie muszę wnioskować o wysoką kwotę, ani martwić się o to, że spłata będzie ciągnęła się za mną latami.
Wiecie co, dobrze, że pogadałem wtedy z Adasiem, chociaż nie miałem na to najmniejszej ochoty. Przypomniał mi, że przecież buszując w Internecie w poszukiwaniu upragnionego tytułu, mogę też znaleźć pomoc finansową, dzięki której pogodzę pasję z bieżącymi rachunkami 🙂 . Polecam czasami rozmowę, także z nudnymi kumplami, bo może okazać się bardzo pomocna 🙂

*zdj. główne: Hermann _ pixabay.com

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *