Dlaczego boimy się oszczędzać?

Zapytani o to, czy w tym roku na liście postanowień znajdzie się punkt OSZCZĘDZANIE, znakomita większość odpowie, że niestety nie. Powód – zła sytuacja materialna lub też tak zwane “inne plany finansowe“. Dlaczego właściwie boimy się oszczędzać? Przyczyn jest co najmniej kilka.

Oszczędzanie – wprost proporcjonalnie do pożyczania od – nie cieszy się zbytnią popularnością wśród Polaków. Może nam się wydawać to naturalne, biorąc pod uwagę złą sytuację finansową czy brak stabilności na rynku pracy. Ale prawda jest nieco inna: boimy się oszczędzać.

_MG_6008

źródło: Down Under Photography (flickr.com)

Wynika to głównie z braku odpowiedniej wiedzy dotyczącej tego, jak można oszczędzać. Winą za taki stan rzeczy można obarczać media oraz znakomitą większość kampanii informacyjnych. Przekonują one bowiem do pożyczania od – promując wszelkiego rodzaju lokaty bankowe, kredyty, pożyczki czy firmy pożyczkowe jak Vivus itp.. Zbyt mało jest informacji o tym, jak można oszczędzać nawet w tak trudnych czasach, jak współczesne. Boimy się oszczędzać również z innej – bardziej przyziemnej przyczyny. Oszczędzanie wiąże się z koniecznością systematycznego odkładania jakiejś kwoty. To z kolei wiąże się z krótszym, czy dłuższym okresem oczekiwania czyli z cierpliwością, a w tym zdecydowana większość z nas nie jest zbyt dobra. Zresztą przyzwyczailiśmy się już do sytuacji, w której jeśli czegoś nie kupimy / załatwimy od razu, potem nie będzie już takiej okazji. Do tego też przekonują nas reklamodawcy, sprzedawcy czy usługodawcy. Aby jej więc nie stracić, spieszymy się z zakupem czyli z wydaniem pieniędzy. Niecierpliwość to właśnie największy wróg oszczędzania, z którym niełatwo walczyć. Tym bardziej, że jest to jedna z naszych przywar narodowych.
Oczywiście, nie oznacza to, że nie możemy nauczyć się oszczędzania. Bo chociaż to trudna sztuka, to bywa opłacalna. Nawet jeśli zdecydujemy się na odkładanie naprawdę drobnych sum pieniędzy, ale będziemy to robić systematycznie. Poza tym, sytuacja ta ulegnie zmianie także wtedy, gdy zrewolucjonizujemy swój sposób myślenia i nauczymy się czerpać, ale … z przyszłych okazji…
Reasumując – zachęcam wszystkich do szybkiego dopisania do listy swoich postanowień hasła OSZCZĘDZANIE lub do … prostego eksperymentu. Postarajmy się odkładać co jakiś okres czasu, przynajmniej kilka złotych. Po miesiącu zobaczmy ile udało nam się odłożyć. Założę się, że ucieszy Was ta dodatkowa kwota w portfelu, a może i zachęci do dalszego “eksperymentowania”. Powodzenia!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *